Kontrole
Z drugiej strony tego typu leki są łatwo wykrywalne podczas kontroli antydopingowych. Co jednak zrobić, gdy sportowcy poddadzą się terapii genowej podobnej do tej, którą zaproponowaliśmy jako metodę leczenia dystrofii mięśniowej? Produkt kodowany przez wprowadzony gen można wykryć jedynie w tkance mięśniowej, a nie we krwi ani w moczu; ponadto będzie on identyczny z jego naturalnym odpowiednikiem, IGF1. Tylko pobranie próbki mięśnia i zbadanie znajdującego się w nim DNA mogłoby wykazać, czy zawiera on syntetyczny gen lub niosący go wektor. Okazuje się jednak, że nieszkodliwym wirusem AAV może być w sposób naturalny zainfekowanych wiele osób, dlatego pozytywny wynik testu nie mógłby być dowodem świadczącym o dopingu. A ponieważ większość sportowców niechętnie poddawałaby się biopsji mięśni tuż przed zawodami, ten rodzaj genowego dopingu mógłby pozostać praktycznie niewykryty A czy nagły wzrost masy mięśniowej o 2040% nie byłby niebezpieczny dla organizmu?